﻿<rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/" xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" version="2.0">
<channel>
<title>Julian Tuwim w Internecie</title>
<atom:link href="https://julian-tuwim.pl/rss.xml" rel="self" type="application/rss+xml"/>
<link>https://julian-tuwim.pl</link>
<description>Strona poświęcona Julianowi Tuwimowi i jego poezji. Zawiera wiele faktów, ciekawostek, śmiesznostek oraz (co naturalne) wierszy.</description>
<lastBuildDate>Tue, 21 Jul 2026 23:49:50 +0000</lastBuildDate>
<language>pl-PL</language>
<generator>http://amatorkod.wordpress.com/</generator>
<image>
<url>https://julian-tuwim.pl/images/logo.png</url>
<title>Julian Tuwim logo</title>
<link>https://julian-tuwim.pl/</link>
</image>
<item>
<title>Jeden wiersz – Na ulicy</title>
<link>https://julian-tuwim.pl/naulicy.php</link>
<pubDate>Tue, 21 Jul 2026 23:49:50 +0000</pubDate>
<category>
<![CDATA[ Jeden wiersz ]]>
</category>
<guid isPermaLink="false">julian-tuwim.pl/naulicy.php-26-07-21</guid>
<description>
<![CDATA[ <p> Wiersz „Na ulicy” napisany został około roku 1938, wydany dopiero po wojnie.</p>
<h3> NA ULICY</h3>
<p>
Jubiluje dzicz pogańska,<br>
Megafony ryczą z mieszkań. <br>
Mnie <a href="https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/do-chloe.html">sarenka Horacjańska</a><br>
Za różowe wzgórze pierzcha.
</p><p>
Ja za tobą, wdzięczna Chloe, <br>
W lubą pogoń, z niepokojem… <br>
Ach, polotne! ach, wesołe<br>
Rozmajowe myśli moje!
</p><p>...</p> ]]>
</description>
<media:content url="https://julian-tuwim.pl/ogimg/naulicy.jpg" medium="image">
</media:content>
</item>
<item>
<title>Podsumowanie drugiego roku działania strony (2025)</title>
<link>https://julian-tuwim.pl/podrugim.php</link>
<pubDate>Fri, 02 Jan 2026 20:30:45 +0000</pubDate>
<category>
<![CDATA[ Abałt ]]>
</category>
<guid isPermaLink="false">julian-tuwim.pl/podwoch.php-26-01-02</guid>
<description>
<![CDATA[ <p>Rok 2025 właśnie minął. Pora na drugie podsumowanie roczne. Nie będę narzekał na współczesny Internet, bo zrobiłem to już rok temu 😊. Było trudno, ale jakoś udało się zwiększyć „zasięgi”. Dokumentuje to poniżsy wykres, na którym przedstawiłem liczbę unikalnych wejść i wywoływanych stron – obie dane w ujęciu miesięcznym:
</p>
<p align="center"><img src="images/statystyka2025.png"></p>
</p>
<p>Statystyka pokazuje, że strona cieszy coraz większą popularnością, choć osiągnięte wyniki: ok. 1000 osób na miesiąc, mają się nijak do setek tysięcy wejść u najpopularniejszych influenserów czy podcastowców, działających w tzw. socjalach. Pocieszam się, że rok temu wyglądało to znacznie gorzej. Z wykresów widać jeszcze jedną rzecz: liczba otwieranych stron jest stała, co oznacza, że coraz więcej jest stałych bywalców, którzy wchodzą tu co jakiś czas i czytają nowe dopiski. 
</p>
<p>...</p> ]]>
</description>
<media:content url="https://julian-tuwim.pl/ogimg/historia.png" medium="image">
</media:content>
</item>
<item>
<title>Z faszystofila na alianta</title>
<link>https://julian-tuwim.pl/aliant.php</link>
<pubDate>Fri, 12 Dec 2025 17:00:23 +0000</pubDate>
<category>
<![CDATA[ Czasy wojenne i powojenne ]]>
</category>
<guid isPermaLink="false">julian-tuwim.pl/aliant.php-25-12-12</guid>
<description>
<![CDATA[ <p>Niejeden publicysta, który w latach 30-tych fascynował się faszystowskimi porządkami w Europie, gdy przyszedł czas wojenny, zapomniał o wyznawanym antysemityzmie i publikował (na przykład) u Grydzewskiego artykuły, mające pokrzepić polskie serca. Wojna pogodziła antagonistów z czasów międzywojnia, bo walka z niemieckim agresorem była ważniejsza od krajowych konfliktów. Tego właśnie Tuwim nie mógł zdzierżyć: Jak to jest, że dotychczasowi miłośnicy Hitlera, przystąpili do aliantów? I w dodatku wszyscy inni nagle doznali zaniku pamięci, „rozgrzeszając” tamtych z dotychczasowych postępków. O to też miał pretensje do Grydzewskiego i również z tego powodu zerwał z nim kontakty, kierując się w stronę komunistów.
</p><p>
Zanim jednak potępimy Tuwima przeczytajmy, jak wyglądało to z jego punktu widzenia:
</p>
<p><b>KWIATY POLSKIE<br>(fr.I/II/IX)</b></p>
<p>
A to siupryza! Popatrz, popatrz!<br>
Zamordębierca, totalista,<br>
Podjudzacz, hecarz, dołków kopacz<br>
Do „zgniłej demokracji” przystał!<br>
Co to się stało? Proszę, proszę,<br>
Me diga, faz favor, amigo,<br>
Jakżeś z faszyzmu się wymigał<br>
...</p> ]]>
</description>
<media:content url="https://julian-tuwim.pl/ogimg/kwiatyp.jpg" medium="image">
</media:content>
</item>

<item>
<title>Jeden wiersz – Do krytyków</title>
<link>https://julian-tuwim.pl/dokrytykow.php</link>
<pubDate>Fri, 21 Nov 2025 18:18:34 +0000</pubDate>
<category>
<![CDATA[ Jeden wiersz ]]>
</category>
<guid isPermaLink="false">julian-tuwim.pl/dokrytykow.php-25-11-21</guid>
<description>
<![CDATA[ <p>Wiersz „Do krytyków” ukazał się w tomie „Sokrates tańczący” z roku 1920.<br>&nbsp;</p>
<p><b>DO KRYTYKÓW</b></p>
<p>&nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; – A w maju<br>
Zwykłem jeździć, szanowni panowie,<br>
Na przedniej platformie tramwaju!<br>
Miasto na wskroś mnie przeszywa!<br>
Co się tam dzieje w mej głowie!<br>
Pędy, zapędy, ognie, ogniwa,<br>
Wesoło w czubie i w piętach,<br>
A najweselej na skrętach,<br>
Na skrętach – koliście<br>
Zagarniam zachwytem ramienia,<br>
A drzewa w porywie natchnienia <br>
Szaleją wiosenną wonią,<br>
Z radości pęka pąkowie,<br>
Ulice na alarm dzwonią,<br>
Maju, maju! – –<br>
Tak to jadę na przedniej platformie tramwaju,<br>
Wielce szanowni panowie!</p>
<p>...</p> ]]>
</description>
<media:content url="https://julian-tuwim.pl/ogimg/dokrytykow.jpg" medium="image">
</media:content>
</item>
<item>
<title>Limeryki</title>
<link>https://julian-tuwim.pl/limeryki.php</link>
<pubDate>Tue, 28 Oct 2025 15:29:19 +0000</pubDate>
<category>
<![CDATA[ Humor ]]>
</category>
<guid isPermaLink="false">julian-tuwim.pl/limeryki.php-25-10-28</guid>
<description>
<![CDATA[ <p>
Wśród kilku światowych nurtów, jakie Tuwim rewolucyjnie włączył do polskiej poezji należy również jeden z najbardziej charakterystycznych rodzajów wierszowania. Chodzi o limeryki. Są to pięciowersowe humorystyczne wiersze, w których mamy (zwykle w pierwszej linijce) jakąś geograficzną lokalizację, która jest areną akcji wiersza. Pierwszy wers ma nam również przedstawić głównego bohatera utworu. Reszta to treść, najlepiej absurdalna lub przynajmniej zaskakująca. Rymy powinny spełniać schemat AABBA i być w miarę dokładne. Albowiem takie właśnie rymowanie ma podkreślać absurdalny humor utworu. 
</p>
<p>Zanim rzucimy się w odmęty badań historycznych, które podpowiedzą nam, kto dzierży palmę pierwszeństwa wprowadzania limeryków na krajowe podwórko, mała próbka tuwimowej działalności w tej dziedzinie. Na rozgrzewkę:
</p>
<p>
Jest pewien facet w Egipcie,<br>
Sucha mumia, trzymana w krypcie,<br>
A nad kryptą jest skrypt:<br>
„Kto by chciał parę szczypt,<br>
Może wziąć. Tylko mnie nie wysypcie!”
</p>
<p>
Pewna lady znad Missisipi<br>
Podpisuje się Mrs. E. P.<br>
Bo na imię ma E,<br>
A nazwisko na P,<br>
Po szczegóły jedź nad Missisipi.
</p>
<p>(...)</p> ]]>
</description>
<media:content url="https://julian-tuwim.pl/ogimg/limeryki.jpg" medium="image">
</media:content>
</item>

<item>
<title>Kwiaty polskie</title>
<link>https://julian-tuwim.pl/kwiatyp.php</link>
<pubDate>Tue, 14 Oct 2025 11:35:33 +0000</pubDate>
<category>
<![CDATA[ Czasy wojenne i powojenne ]]>
</category>
<guid isPermaLink="false">julian-tuwim.pl/kwiatyp.php-25-10-14</guid>
<description>
<![CDATA[ <p align="center"><img src="images/kwiaty46.jpg">
</p>
<p><b>(początek I/I/I)</b></p>
<p>
Bukiety wiejskie, jak wiadomo,<br>
Wiązane były wzwyż i stromo.<br>
W barwach podobne do ołtarza, <br>
Kształt serca miały lub wachlarza<br>
Albo palety. Z niej to, kwietnej,<br>
Kolory brał bohomaz świetny,<br>
Rafael Rawy i Studzianny,<br>
Kiedy ku czci Najświętszej Panny <br>
Malował uczuć swoich kwiaty<br>
W tonacji bladej, choć pstrokatej.<br>
(…)
</p>
<p>
Tak zaczynają się „Kwiaty polskie”. Ostatnie wielkie dzieło Juliana Tuwima.
</p>
<p>(z listu do siostry)
Centralną postacią jest ogrodnik robiący bukiety, ale wszystko tak się wije i plecie wśród tych kwiatów, taka tam odurzająca  i oszalała od barw atmosfera, że znajdziesz już w moim bukiecie i Tatusia siedzącego w banku i grającego w bilard, i Ciebie w Dorset House, i aktora murzyńskiego, który w roku 1880 (autentycznie) grał w Łodzi Otella, i jakiegoś obłąkanego walca, którego ze Stefą tańczyłem na zabawie w Inowłodziu, i prowincjonalnego aptekarza, który wariuje, i mnie gdy zacząłem pisać wiersze, i mnie rozprawiającego się (straszliwie) z ozońcami i oenerami, (…)
</p>
<p>(…)</p> ]]>
</description>
<media:content url="https://julian-tuwim.pl/ogimg/kwiatyp.jpg" medium="image">
</media:content>
</item>
<item>
<title>Jojne z ulicy Gęsiej</title>
<link>https://julian-tuwim.pl/zydzi.php</link>
<pubDate>Wed, 08 Oct 2025 16:31:41 +0000</pubDate>
<category>
<![CDATA[ Z życia poety ]]>
</category>
<guid isPermaLink="false">julian-tuwim.pl/zydzi.php-25-10-07</guid>
<description>
<![CDATA[ <p>
Artykuł próbuje jakoś dotrzeć do problemu żydowskości Tuwima w czasie dwudziestolecia międzywojennego. Jest to temat wieloznaczny i ciekawy – mam nadzieję, że nie tylko dla mnie, ale i dla przygodnego czytelnika. Dla uniknięcia syndromu Herostratesa, nie podpisuję antysemickich tekstów. Wystarczy nam wiedzieć, że ich autorami są ludzie mający swoje biogramy na Wikipedii, czasami bardzo pozytywne.
</p>
<p>
Tuwim pochodził ze spolszczonej rodziny żydowskiej. Formalnie przynależał do religii judaistycznej: został obrzezany, ślub brał w synagodze, ale mentalnie tkwił w świecie obyczajowości chrześcijańskiej. Jego rodzina od dawna była „spolszczona” – dziadek poety wydawał pierwszą, łódzką gazetę w języku polskim „Dziennik Łódzki”. Sam poeta wspominał: „W języku żydowskim pisać nie mogę, gdyż ani go nie znam, ani nie znałem, ani w domu nigdy nie słyszałem”. Można by mniemać, że gdyby nie otoczenie, które „umiało [w nim] dostrzec tylko Żyda”, kwestia rodzinnych korzeni nie urosłaby do wielkich rozmiarów i byłaby czymś w rodzaju dzisiejszych rozkmin przy oglądaniu serialu 1670: „czy moim przodkiem był szlachcic czy chłop”. Ale tak się nie stało.<br>(...)
</p> ]]>
</description>
<media:content url="https://julian-tuwim.pl/ogimg/zydzi.jpg" medium="image">
</media:content>
</item>
<item>
<title>Jeden wiersz – Strofy o późnym lecie</title>
<link>https://julian-tuwim.pl/strofy.php</link>
<pubDate>Fri, 26 Sep 2025 18:59:22 +0000</pubDate>
<category>
<![CDATA[ Jeden wiersz ]]>
</category>
<guid isPermaLink="false">julian-tuwim.pl/strofy.php-25-09-26</guid>
<description>
<![CDATA[ <p>Wiersz „Strofy o późnym lecie” ukazał się w tomie „Rzecz czaroleska” w roku 1929.<br>&nbsp;</p>
<p><b>STROFY O PÓŹNYM LECIE</b></p>
<p>1</p>
<p>Zobacz, ile jesieni!<br>
Pełno jak w cebrze wina,<br>
A to dopiero początek,<br>
Dopiero się zaczyna. 
</p>
<p>2</p>
<p>Nazłociło się liści,<br>
Że koszami wynosić,<br>
A trawa jaka bujna,<br>
Aż się prosi, by kosić.
</p>
<p>3</p>
<p>Lato, w butelki rozlane,<br>
Na półkach słodem się burzy.<br>
Zaraz korki wysadzi,<br>
Już nie wytrzyma dłużej.
</p><p>...</p> ]]>
</description>
<media:content url="https://julian-tuwim.pl/ogimg/strofy.jpg" medium="image">
</media:content>
</item>
<item>
<title>Ballada o śmierci Izaka Kona</title>
<link>https://julian-tuwim.pl/kon.php</link>
<pubDate>Wed, 10 Sep 2025 19:35:49 +0000</pubDate>
<category>
<![CDATA[ Poezja ]]>
</category>
<guid isPermaLink="false">julian-tuwim.pl/kon.php-25-09-10</guid>
<description>
<![CDATA[ <p>Tuwim w młodych latach, miał dwóch ulubionych bohaterów, do których można byłoby przyczepić tabliczkę z napisem „szary człowiek”. Pierwszym – bardziej znanym – był Piotr Płaksin. Drugi jest bohaterem niniejszego artykułu. Chodzi o Izaka Kona, młodego urzędnika w banku, na którego czekało zwykłe życie, zwykłego mieszczanina: ślub, jakieś awanse w pracy, dzieci itd. Ironia losu (=autora wiersza) chciała jednak inaczej:
</p>
<h3>
BALLADA O ŚMIERCI IZAKA KONA<br>
1</h3>
<p>
Był sobie niegdyś Izak Kon,<br>
Pracował w banku sumiennie,<br>
Był krewny firmy „Frenkel et Sohn”<br>
Do biura chodził codziennie.
</p><p>
Miał dobrą pensję Izak Kon,<br>
Miał zostać już prokurentem.<br>
Orzekła firma „Frenkel et Sohn”,<br>
Że Izak – to chłopak z talentem.
</p><p>
I był szczęśliwy Izak Kon,<br>
Wspierał pieniędzmi rodzinę,<br>
I marzył sobie Izak Kon<br>
W cichą sobotnią godzinę:
</p><p>
„Jak będę miał równiutkie sto,<br>
Pójdę do państwa Naftali,<br>
Poproszę ich o Rózię mą:<br>
Żeby ją za mnie wydali.
</p>
<p>...</p> ]]>
</description>
<media:content url="https://julian-tuwim.pl/ogimg/kon.jpg" medium="image">
</media:content>
</item>
<item>
<title>Maleńka książeczka „Wiersze skandaliczne”</title>
<link>https://julian-tuwim.pl/wierskan.php</link>
<pubDate>Fri, 04 Jul 2025 17:59:00 +0000</pubDate>
<category>
<![CDATA[ Humor ]]>
</category>
<category>
<![CDATA[ Książki ]]>
</category>
<guid isPermaLink="false">julian-tuwim.pl/wierskan.php-25-07-04</guid>
<description>
<![CDATA[ <p>
A jednak porządki się przydają. <a href="autor.php">Kiedy pisałem</a>: <i>A może chodziło o niskonakładową książeczkę, jaką mój kolega dostał „za dobre wyniki w nauce” od dowcipnej dyrektorki szkoły. Po rozdaniu świadectw zaczytywaliśmy się króciutkimi, obscenicznymi wierszykami poety. Nie pamiętam, jak to się stało, że ów egzemplarz przez lata był moim posiadaniu 😊; nie pamiętam też niestety, gdzie (=u kogo) znajduje się dzisiaj.</i>, nie wiedziałem, że wciąż jestem jej posiadaczem, tylko o tym nie wiem. W trakcie jakichś porządków, których nie chciałem dokonywać w tym morderczym upale (działo się to 2.07.2025), a do których zostałem zmuszony przez resztę rodziny; odnaleziona została wspomniana książeczka. Mała – wymiary 5,5cm × 7,7cm – oprawiona w zielonkawą okładkę, wydana w 1983 roku przez RWS „Prasa-Książka-Ruch”. Zajrzałem do środka, przewracając maleńkie stroniczki. Odezwały się wspomnienia… Wierszyki wciąż są śmieszne, pomimo upływu lat.
</p>
<p align="center"><img src="images/wierskan.jpg" alt="Ilustracja z Szarloty Pawel"><br>
Jedna z ilustracji Eugenii Szarolty Pawel, znanej skądinąd, a dokładniej ze starożytnego „Swiata młodych”. Ewidentnie nawiązuje do wiersza o całowaniu.</p>
<p>
Zdecydowana większość zamieszczonych tam utworów została już zacytowana przeze mnie na stronie „Julian Tuwim w Internecie”. Znajdziemy tam: <a href="polityka.php">Mój dzionek, Raport</a>, <a href="antysemici.php">O pewnym pieńku, Na pewnego endeka…</a>, <a href="xxx.php">Na zbytnie dziwkochwalstwo…</a>, <a href="idiotka.php">Kartka z dziejów ludzkości</a>, <a href="zzycia.php">Zośka – wariatka</a>, <a href="obscena.php">Zwariowany alfabet, zestaw fraszek i wiersz o całowaniu w d…</a> Pozostały jeszcze: Podświadomość, Sic!, List do kobiety, Ostatnia dziewica, Ewa. W takim razie przeczytajmy sobie dla pociechy dwa z nich:<br>
(...)
</p> ]]>
</description>
<media:content url="https://julian-tuwim.pl/ogimg/ksiazki.jpg" medium="image">
</media:content>
</item>
</channel>
</rss>